sob. Paź 31st, 2020

Rensei

Uczniowski Klub Sportowy

38. Mistrzostwa Polski Karate WKF

Tegoroczne Mistrzostwa Polski Karate Olimpijskiego WKF były dla nas, za sprawą sensei Ewy Gąsiewskiej (2 DAN), niezwykle emocjonujące.

Podjęliśmy decyzję o starcie w obydwu dostępnych konkurencjach – kata ind. seniorek i kumite seniorek (-61kg).

W konkurencji kata brało udział 21 zawodniczek. Dzięki „wolnemu losowi” przeskoczyliśmy od razu do drugiej rundy rozgrywek. Tam poznaliśmy naszą przeciwniczkę Patrycję Nowak (Zarzewie), która w pierwszej rundzie pokonała 3:2 zawodniczkę ze Średzkiego Klubu Karate. Wybraliśmy kata JION i już wkrótce awansowaliśmy do 3 rundy wygrywając stosunkiem głosów 4:1. W trzeciej rundzie spotkaliśmy się z Aleksandrą Jędrzejczyk (Harasuto Łódź) i niestety przegraliśmy mimo niezłego wykonania kata GOJUSHIHO-SHO. Nasza przeciwniczka w czwartej rundzie niestety przegrała 1:4 co automatycznie pozbawiło nas szansy na repasaże, gdzie mielibyśmy naprawdę spore szanse na medal.

Blisko 3 godziny później rozpoczęła się najważniejsza dla nas konkurencja KUMITE. Ewa jako podwójna Akademicka Mistrzyni Polski miała sporo do powiedzenia. Tym razem nie otrzymaliśmy „wolnego losu” i trafiła nam się najdłuższa ścieżka do podium. Nie byliśmy tym zmartwieni, sensei Ewa była przygotowana pod względem fizycznym i psychicznym nawet na więcej walk niż wypadało z tabeli.

Pierwsza walka z Agnieszką Kamińską (MUKS Tornado) była jednoznaczną przewagą naszej zawodniczki. Wygrana mogła być jeszcze wyższa niż końcowe 5:0. Po awansie do drugiej rundy walczyliśmy z bardzo dobrą zawodniczką Nikolettą Dziuba (BUDOKAN Wrocław). Walka nie była jednak do końca czysta, nasza zawodniczka odniosła dwukrotnie kontuzję, jednak ostatecznie to my byliśmy górą – wygrywając 4:3 i awansując do PÓŁFINAŁÓW Mistrzostw Polski. W półfinałach czekała na nas Sara Elwart (GOKKEN) bardzo utytułowana zawodniczka, która zdobyła sporą przewagę na macie.. musieliśmy tym razem pogodzić się z przegraną i poczekać na repasaż, który zapewniliśmy sobie wcześniejszymi wygranymi. Jak poszła nam ostatnia walka? Przeciwniczką została Anita Bugajak (ŁKKS Łódź), z którą sensei Ewa już miała szansa wcześniej walczyć. Po bardzo wyrównanej walce (mimo, że wynik 2:6 tego niestety nie oddaje) ze smutkiem, ale i pokorą.. musieliśmy odłożyć marzenie o podium na następny rok. Tym razem byliśmy na pierwszym schodku poza podium. Emocji nie sposób opisać.. Dziękujemy wszystkim za wsparcie na Facebooku oraz przez SMSy. Dziękujemy, że byliście z nami on-line oglądając transmisję w internecie. Dziękujemy za wszystkie pokrzepiające słowa po walkach. Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, kolejne Mistrzostwa już za rok – i na pewno spróbujemy po raz kolejny!!!

Oss,
sensei Daniel Kucharski

Koniecznie przeczytaj!

Copyright © All rights reserved. | Newsphere by AF themes.